Jenny Craig dla seniorów: koszty, odżywianie i rzeczywistość długoterminowa

8

Jenny Craig nie jest niczym nowym. Firma została założona ponad dwie dekady temu przez kobietę próbującą rozwiązać swoje problemy z wagą. Jej decyzja? Zamrożone lub trwałe, gotowe do spożycia pakowane posiłki. To było wtedy nowe. To już konkretny wybór. Dla seniorów poszukujących struktury program oferuje sztywne ramy. Nie musisz zgadywać. Jesz to, co jest zapewnione.

Model jest prosty. Dostajesz jedzenie. Uczestniczysz w cotygodniowych sesjach doradczych. Tracisz na wadze. Ale czy jest to trwałe? Czy jest to bezpieczne dla seniorów o stałym dochodzie? Odpowiedź jest skomplikowana.

Struktura i koszt

Jenny Craig stawia na całkowitą kontrolę. Na początku jesz tylko posiłki i przekąski od Jenny Craig. Żadnych odchyleń. Żadnych posiłków poza domem. Usuwa to obciążenie psychiczne związane z podejmowaniem decyzji. Dla niektórych jest to wyzwalające. Dla innych jest to ograniczające.

Główną barierą są koszty. Spodziewaj się, że będziesz płacić średnio około 65 dolarów tygodniowo. Pierwszy miesiąc może kosztować 400 dolarów. Dotyczy to posiłków i przekąsek. To jest drogie. Nie każdego stać na takie wydatki. Osoby posiadające ograniczony budżet powinny szukać innych opcji.

Istnieją trzy poziomy członkostwa. Ceny różnią się w zależności od dokonanych wyborów. Ale poziom podstawowy jest wysoki. Jeśli żyjesz ze stałych dochodów, wydatki te szybko się sumują.

Dla kogo to jest?

Ta dieta jest odpowiednia dla osób, które potrzebują trzymania za rękę. Otrzymujesz cotygodniowe konsultacje indywidualne. Sesje są wymagane. Nie tylko kupujesz jedzenie. Rozmawiasz z konsultantem. Dają motywację. Dostarczają informacji.

Program został opracowany przez dyplomowanych dietetyków i psychologów. Nacisk położony jest na zmiany stylu życia. Ćwiczenia. Odwrócenie uwagi od jedzenia. W teorii jest to podejście całościowe. W praktyce jest to głównie korzystanie z dań gotowych.

Jeśli mieszkasz daleko od centrum, Jenny Direct oferuje opcję domu. Materiały są dostarczane do Ciebie. Wsparcie udzielane jest telefonicznie. To mniej osobiste, ale istnieje taka możliwość.

Co właściwie jesz?

Plan jest ustrukturyzowany. Trzy posiłki. Trzy przekąski. Codziennie.

Stosunek makroelementów jest specyficzny. 20 procent białka. 20 procent tłuszczu. 60 procent węglowodanów. To nie jest dieta niskowęglowodanowa. To nie jest dieta wysokobiałkowa. Jest to standardowy, zbilansowany posiłek z kontrolą porcji.

Zaczynasz od pakowanej żywności. Kurczak w sosie słodko-kwaśnym. Stek z polędwicy wołowej. Naleśniki. Nawet podwójne ciasto czekoladowe. Wybór jest większy, niż można by się spodziewać po diecie dietetycznej. Ale musisz zjeść wszystko. Wszyscy bez wyjątku.

Gdy stracisz połowę docelowej wagi, rozpoczyna się okres przejściowy. Zaczynasz dodawać produkty z supermarketu. Owoce. Warzywa. Produkty mleczne. Produkty pełnoziarniste. Konsultant kieruje tym procesem. Korzystasz z dzienniczka jedzenia. Tempo zależy od Ciebie i Twojego doradcy. Niektórzy poruszają się szybko. Niektórzy idą powoli.

Kontrowersje wokół minimalnego poziomu kalorii

W tym miejscu eksperci nie są zgodni.

Program oblicza Twoje zapotrzebowanie kaloryczne na podstawie wzrostu i masy ciała. Zakres wynosi od 1000 do 2300 kalorii dziennie. Ale istnieje dolna granica. Nie możesz zejść poniżej 1000 kalorii.

Elizabeth Ward, MS, R.D., konsultantka ds. żywienia w Massachusetts, zwraca uwagę na niedobory. Prawie niemożliwe jest uzyskanie wszystkich potrzebnych składników odżywczych z 1000 kalorii. Szczególnie dla osób starszych. Metabolizm zmienia się wraz z wiekiem. Wchłanianie składników odżywczych jest zmniejszone.

“To może być dobry sposób na początek, ale dla osoby na diecie na początku niewiele myśli o tym, co robi. Osoba na diecie nie ma kontroli nad tym, co je.”

Ward sugeruje wyższe minimum. 1600 kalorii jest bezpieczniejsze. W programie dostępne są plany dla diabetyków i plany koszerne. Istnieją opcje wegetariańskie. Jednak dolny limit kalorii pozostaje przedmiotem dyskusji.

Utrata wagi i odporność

Jeśli będziesz trzymał się planu. Żadnego oszukiwania. Plus ćwiczenia. Możesz spodziewać się utraty od jednego do dwóch funtów tygodniowo. To jest fajne. Jest stabilnie.

Ale długoterminowy problem jest realny. Nie nauczysz się robić zakupów. Nie nauczysz się gotować. Nauczysz się jeść jedzenie Jenny Craig. Co się stanie, gdy przestaniesz to kupować?

Konsultanci nie są dietetykami. Są szkoleni w metodzie Jenny Craig. To jest coś innego. Znają menu. Znają zasady. Mogą nie znać dogłębnej wiedzy o żywieniu każdego składnika.

Werdykt

Jenny Craig jest bezpieczna. Ona jest zrównoważona. Działa już w początkowej fazie odchudzania. Ale ona jest droga. Jest twarda. I nie uczy samodzielności.

Jeśli potrzebujesz struktury, to pomaga. Jeśli masz pieniądze, jest to jedna z opcji. Jednak w przypadku osób starszych rachunek kosztów i korzyści jest złożony. Czy możesz to utrzymać przez całe życie? Prawdopodobnie nie. Czy możesz tego używać przez sześć miesięcy, aby wywołać zmianę? Może.

Przejście na produkty supermarketowe to prawdziwe wyzwanie. Większość ludzi tam ponosi porażkę. Wracają do starych nawyków. Pakowane posiłki znikają. Waga wraca.

To jest narzędzie. Nie lekarstwo. Używaj go ostrożnie. Sprawdź swoje kalorie. Skonsultuj się z lekarzem. I przygotuj się do liczenia.