Chcesz pomóc? To instynkt. Ale wykonanie jest kruche.
Rak prostaty pozbawia ludzi umysłu i ciała. A instynkt wypełniania ciszy kliszami? Uderza w nogi. Często to, co wychodzi z naszych ust, umniejsza ich ból lub nakłada ciężar, którego nie są w stanie unieść.
Seima Saritoprak, psycholog kliniczny, nie pozwala nikomu wtykać nosa w cudze sprawy.
Trudność polega na tym, że w przypadku sytuacji, która wydaje się przerażająca i niepewna, często po prostu nie ma „właściwych słów”.
Sugeruje, abyś przestał próbować być elokwentny. Lepiej zacznij słuchać. Wysłuchanie jest zawsze lepsze niż jakakolwiek rada.
Oto coś, co warto przełknąć.
Pokonasz to
Brzmi zachęcająco. W rzeczywistości tak nie jest.
Rak prostaty to nie walka bokserska. Nie wygrasz tego siłą woli. Lizzie Cleary, psycholog w Colla Health, zwraca uwagę, że to sformułowanie łączy wyniki z hartem ducha, a nie z biologią. To jest fałszywe równanie.
Czy guza obchodzi, czy jesteś odważny, czy nie? Nie. Czy prognoza zależy od Twojego optymizmu? Nie.
Zależy od etapu, wieku, stanu zdrowia. Może to było szczęście.
Nazywanie kogoś „wojownikiem” nakłada na niego duży ciężar, aby zachować pozytywne nastawienie, gdy chce krzyczeć. To przypomina manipulację.
Powiedz to w ten sposób: „Jestem obok ciebie”. Lub prościej. „Jak się masz?”
Bądź pozytywny
Osoby chore na raka czują wszystko. Strach. Gniew. Smutek. Czasem po prostu nudzi mnie szpitalne jedzenie.
Wszystko jest ważne. Wszystko jest prawdziwe.
Naciskając na pozytywne podejście, mówisz im, że ich smutek jest błędem. Żądasz, żeby udawać, że masz szczęście, podczas gdy twoje ciało walczy z tobą. Przyklejasz uśmiech na swoją ponurą twarz.
Doktor Saritoprak podkreśla zasadność tych mrocznych uczuć. Amortyzacja spycha je pod ziemię.
Powiedz tak: „Teraz możesz się złościć”. Możesz też zapytać. „Chcesz porozmawiać?”
Przynajmniej „dobry” rak
Niebezpieczne kłamstwo.
Rak prostaty jest często wykrywany we wczesnym stadium. Wskaźnik przeżycia w początkowych fazach wynosi około 99%. To jest statystyka. Ale nie komfort emocjonalny.
Niektóre formy są agresywne. Niektóre metody leczenia niszczą życie, zanim je uratują.
„Nie ma czegoś takiego jak„ dobry ”rak” – mówi Saritoprak. Zdarzają się skutki uboczne. Niepewność wisi w powietrzu. Nadziei nie gwarantuje nazwa guza.
Mówiąc, że to łatwe, umniejszasz ich rzeczywistość.
Powiedz tak: „Daj mi znać, jeśli będziesz potrzebował porozmawiać”.
Nie wyglądasz na chorą
Spójrz na pacjenta. Naprawdę.
Może mieć opaleniznę. Piękne włosy. Szeroki uśmiech. Tymczasem traci kontrolę nad pęcherzem. Jego życie seksualne może być martwe. Objawy raka prostaty są wewnętrzne, niewidoczne i upokarzające.
Mówiąc, że wygląda dobrze, nakładasz na niego obowiązek wyjaśnienia szkód, których nie widzisz. Dr Cleary zwraca uwagę, że komentarz ten zmusza do wyjaśnienia tego, co niewidzialne. To brzmi jak oskarżenie o symulowanie.
Ocenianie choroby po wyglądzie jest niegrzeczne.
Powiedz tak: „Nie mogę sobie wyobrazić, jak to jest, ale jestem tutaj.”
Wypróbuj ten zabieg
Proszę, na litość boską, nie.
Chyba że jesteś ich onkologiem.
Polecanie suplementów widziane na Instagramie. Sugerowanie diet od wujka, który „znał faceta”. To boli. To odwraca uwagę od medycyny opartej na faktach. Może skrócić Twoje życie.
Rak jest skomplikowany. Każdy organizm reaguje inaczej. To, co zadziałało w przypadku twojego kuzyna, może zatruć twojego przyjaciela.
Wallace Parker Jr. z Cancer Hope Network twierdzi, że rodziny nie powinny udzielać porad medycznych. Nawet jeśli oni też mieli raka. Zmienne zmieniają się w każdym przypadku.
Bądź pomocny, a nie niebezpieczny.
Powiedz tak: „Czy mogę przyjść na Twoje spotkanie i zrobić notatki?”
To musiało się stać
Filozofia zawodzi na intensywnej terapii.
Kiedy mówisz, że wszystko dzieje się bez powodu, masz na myśli wielki plan. Że Bóg lub Wszechświat chciał, aby Twoja ukochana osoba zachorowała na raka prostaty.
Nadaje sens przypadkowemu chaosowi. Bagatelizuje ból, nadając mu kosmiczny cel. Saritoprak twierdzi, że to tylko mieszanina. Choroba nie jest darem. To jest inwazja.
Przestań szukać duchowych wymówek dla swoich traum.
Powiedz tak: „Obchodzi mnie to i wkurza mnie, że przez to przechodzisz.”
Daj mi znać, jeśli mogę pomóc.
Zamazany. Pusty.
To zdanie przenosi poród na pacjenta. Teraz musi ocenić swoje potrzeby, jasno je sformułować i poprosić o przysługę. Wiele osób jest na to zbyt zmęczonych, zbyt grzecznych lub po prostu załamanych.
Doktor Saritoprak wskazuje na ukryty ciężar tego grzecznego zdania. Wygląda hojnie, ale wymaga funkcji wykonawczej od kogoś, kto może jej nie mieć.
Bądź konkretny. Wykonaj pracę.
Powiedz tak: „Przyniosę dziś obiad.” Lub „Zabiorę Cię na badanie we wtorek.”
Czyny są ważniejsze niż słowa.
Mamy obsesję na punkcie znalezienia idealnego wyrażenia. Może to wcale nie jest właściwa gra. Ważne, żeby przyjść. Ważne jest, aby słuchać. Ważne jest, aby zabrać ze sobą więcej jedzenia.
Co jeszcze zwykle mówisz, czego nie powinieneś?
