Wrzodziejące zapalenie jelita grubego nie dba o Twój kalendarz towarzyski. Zakłóca obchody urodzin. Skraca czas spędzony w sklepie. Zauważasz spojrzenia innych osób. Cisza i dezorientacja innych. Twoje dziecko też to zauważa.
Więc co mogę powiedzieć?
Najpierw zapytaj, mniej zakładaj
Gurvich sugeruje zacząć od czegoś prostego. Zapytaj ich, co myślą.
Nie zgaduj. Nie projektuj lęków dorosłych na umysł dziecka. „W ich mniemaniu jest to prawdopodobnie znacznie straszniejsze” – mówi. Punktem wyjścia jest otwarta rozmowa. Poziom podstawowy.
Używaj prawdziwych terminów
Dorośli nie lubią terminów medycznych. Wydają się zimne. Kliniczny. Nieodpowiednie dla pięciolatka.
To błędne przekonanie.
„Jeśli będziesz unikać terminów medycznych, dzieci same uzupełnią luki” – ostrzega Gurwitch. A co się dzieje w tych lukach? Smutek z horrorów. Błędne interpretacje. Absurdalne historie, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
Bądź jasny. Nazwij chorobę. Wrzodziejące zapalenie okrężnicy. Albo JAK.
„Mój żołądek nie pracuje tak jak Twój”.
Gerald Buldak spróbował innego podejścia. Użył obrazu, który oni zrozumieli. Ból brzucha. Tylko ten, który nigdy nie odchodzi.
„Oni wiedzą, co to jest ból brzucha… pomyśl o nim jak o bólu brzucha, który nie ustępuje”.
Sprowadza rozmowę na ziemię. Sprawia, że jest to zrozumiałe.
Potwierdź swoje prawo do dziwnych uczuć
Gniew? Smutek? Strach? Tak. Wszystko to.
Niech to poczują. Potwierdzenie ich emocji ogromnie pomaga. Ale nie ukrywaj też swoich zmagań. Możesz przyznać, że Ty też czujesz się źle. Współpracujesz z lekarzami. Przygotowujesz się. Robisz co w Twojej mocy.
Dzieci muszą zobaczyć, jak dorosły radzi sobie ze stresem. Nie udając, że tego nie ma, ale pokazując plan działania. Realistyczny obraz.
Powstrzymaj poczucie winy
Dzieci mają dziwne poczucie winy.
Myślą, że to oni wywołali chorobę. Że ich zachowanie spowodowało pogorszenie.
„Musimy zmniejszyć prawdopodobieństwo dostrzeżenia” – mówi Gurvich. Powiedz im wyraźnie. To nie twoja wina.
Buldak mówi to wprost. Nawet dzieci doświadczają winy ocalałego. Przypomnij im: Po prostu bądź takim wspaniałym dzieckiem, jakim jesteś. Nie musisz tego naprawiać. Jeśli potrzebujesz pomocy, pytasz.
Znaczenie bezpieczeństwa
Hospitalizacje są straszne. Nie tyle z powodu samej choroby, ile z powodu rozłąki.
„Jeśli mama odejdzie… co się ze mną stanie?”
Odpowiedz na to. Natychmiast.
Zawsze jest ktoś. Babcia. Sąsiad. Twój partner. Zaufany przyjaciel. Zanim jeszcze spakujesz torbę do szpitala, ustal łańcuch odpowiedzialności.
„Ważne jest, aby małe dzieci czuły się bezpiecznie.”
Buldak wykorzystuje technologię, aby pokonać dystans. FaceTime. Brzęczenie. Skype’a. To nie to samo, co bycie blisko. Ale widzieć tatę żywego i zdrowego? To ma znaczenie.
Pozwól im zapętlić się
Zadadzą to samo pytanie.
Ponownie.
I znowu.
Cierpliwość. Małe mózgi potrzebują czasu na przetworzenie. A może po prostu są niespokojni. Lub nie słyszeli Cię z powodu hałasu telewizora.
„Dzieci powinny kończyć każdą rozmowę ze świadomością, że w każdej chwili mogą zadać pytania”.
Nie zamykaj tematu. Nie spiesz się.
Bądź przykładem
Wyjaśniłeś istotę choroby. Potwierdziłeś ich uczucia. Udało Ci się zorganizować wizyty w szpitalu.
Teraz doświadcz reakcji. Jak sobie radzisz? Jak radzisz sobie ze stresem? Pokazujesz to swoimi czynami. I nie słowami.






























